Grafika AIW ciągu dwóch lat generowanie muzyki przeszło drogę od ciekawostki do narzędzia, którym da się zrobić podkład pod reklamę w dziesięć minut. To zmienia w branży znacznie więcej niż samo tworzenie.
Co dziś działa naprawdę
Trzy rzeczy wyszły poza etap demonstracji.
- Muzyka użytkowa - podkłady do filmów, reklam, podcastów. Tam, gdzie utwór ma nie przeszkadzać i pasować do długości materiału, wygenerowany podkład jest wystarczający i nieporównywalnie tańszy od licencji.
- Rozdzielanie ścieżek - wyciągnięcie wokalu, perkusji czy basu z gotowego nagrania. Dla producentów i didżejów to zmiana warsztatu, nie gadżet.
- Mastering - wyrównanie brzmienia do standardu serwisów streamingowych. Działa dobrze przy typowym materiale, gorzej przy nietypowym.
Czego nie rozwiązuje
Pytania, dlaczego ktoś miałby tego słuchać.
Muzyka jest towarem, którego wartość rzadko leży w samym dźwięku - leży w tym, kto ją zrobił, dlaczego i w jakim momencie. Wygenerowany utwór bez tej historii wchodzi na rynek, na którym jest już kilkadziesiąt milionów utworów i nikt nie czeka na kolejny.
To jest ta sama granica, którą opisałem przy marketingu: wykonanie potaniało, więc przestało odróżniać. Odróżnia to, czego model nie ma.
Prawa - najbardziej zaniedbany fragment
Trzy pytania, które warto zadać sobie przed komercyjnym użyciem czegokolwiek wygenerowanego.
- Czy regulamin narzędzia daje prawo do użycia komercyjnego, czy tylko do prywatnego? To zależy od planu, nie tylko od narzędzia.
- Czy utwór da się zarejestrować w organizacji zbiorowego zarządzania? W wielu miejscach status prawny utworu bez wkładu człowieka jest wciąż nierozstrzygnięty.
- Czy głos, którego użyto, należy do kogoś? To najszybciej rosnący obszar sporów - naśladowanie rozpoznawalnego głosu bywa naruszeniem dóbr osobistych niezależnie od praw autorskich.
Przy podkładzie do własnej reklamy ryzyko jest małe. Przy utworze, który ma być wydany i zarabiać, warto sprawdzić to przed, a nie po.
Co to znaczy dla twórcy
Że próg wejścia zniknął, a próg wyróżnienia się podniósł. Nagranie własnego utworu nie wymaga już studia ani budżetu - wymaga pomysłu i konsekwencji w publikowaniu.
Narzędzia, które testuję na bieżąco, są w bazie polecanych. Jeśli chcesz ułożyć cały proces pod swój projekt - od pomysłu do gotowego utworu - napisz, pierwsza rozmowa jest bezpłatna.


