Przejdź do treści

Roboty humanoidalne w magazynie - co z tego jest dziś prawdą

Jakub JózwikCEO XM AGENCY

·

Roboty humanoidalne w magazynieGrafika AI

Co kilka tygodni wraca to samo nagranie: humanoidalny robot chwyta produkt, wkłada go do kartonu, zakleja taśmą. Komentarze dzielą się na dwa obozy - „koniec pracy w magazynach” i „to zmontowane”. Prawda jest mniej efektowna i bardziej użyteczna.

Co faktycznie działa

Automatyzacja magazynu działa od lat - tylko że nie wygląda jak człowiek. Wygląda jak niskie platformy jeżdżące pod regałami, taśmy, sortery i ramiona przykręcone do podłogi. Te maszyny robią jedną rzecz w kółko, w kontrolowanych warunkach, i są w tym bezkonkurencyjne.

Humanoid ma inny cel: pracować w przestrzeni zaprojektowanej dla ludzi, bez przebudowy magazynu. To sensowny kierunek, ale wymaga rozwiązania problemów, których taśma nie ma - równowagi, chwytu w nieznany przedmiot, reakcji na zmianę otoczenia.

Co jest pokazem

Przy nagraniach warto zadawać trzy pytania. Ile razy z rzędu to się udało. Czy scena jest cięta. Czy robot działa samodzielnie, czy jest zdalnie prowadzony przez operatora - to ostatnie jest w prezentacjach częstsze, niż się wydaje, i rzadko bywa napisane.

To nie znaczy, że materiał jest oszustwem. Znaczy, że pokazuje możliwość, a nie gotowy produkt. Różnica między „udało się przed kamerą” a „działa osiem godzin na zmianie” to zwykle kilka lat.

Dlaczego to i tak nie jest Twój problem

Jeśli prowadzisz firmę, w której pakuje się kilkadziesiąt albo kilkaset paczek dziennie, humanoid nie jest decyzją, którą będziesz podejmować w tej dekadzie. Znacznie wcześniej zetkniesz się z automatyzacją, która nie ma rąk i nie nadaje się na nagranie: tą, która przenosi dane.

Przepisywanie zamówień, wystawianie faktur, pilnowanie stanów, odpowiadanie na pytania o przesyłkę - to są czynności, które w Twojej firmie dzieją się dziś ręcznie i które da się zdjąć bez kupowania czegokolwiek, co trzeba wnosić windą. Rozpisałem je we wpisie o siedmiu rzeczach, które w sklepie robi dziś automat.

Gdzie warto patrzeć zamiast tego

Na dwie rzeczy. Po pierwsze na koszt jednostkowy operacji - ile kosztuje przygotowanie jednej paczki dziś, a ile po zmianie. Po drugie na to, co ogranicza Twoją sprzedaż: jeśli wąskim gardłem jest obsługa zamówień, a nie pakowanie, to najdroższy robot świata niczego nie poprawi.

W sklepach, które prowadzę, wąskim gardłem prawie zawsze są dane, nie ręce. Dlatego automatyzacje dla e-commerce zaczynam od tego, co dzieje się między systemami, a nie od tego, co dzieje się na regale.

Przeczytaj również